to ja,kochanie

Błagałam ją kiedyś by przyszła do mnie I sił i sensu już było mi brak… a ona nie chciała, spod kół wyciągała, na czerwonym świetle kazała mi stać. Ironio,gdy żyć zapragnęłam najbardziej zerwał się wówczas tak silny wiatr, do oczu mi piachem i drzewa połamał, przewrócił na ziemię, nie pozwolił wstać i ciemność nastała i … More to ja,kochanie

koniec słońca

Z góry przepraszam. Jak na niedzielę przystało – nie będzie pozytywnie.   twardy lód i promień słońca szklanych butelek stos ja nie widzę końca czarne chmury bliskość końca ostatni taniec ona nie widzi słońca rozgoń chmury uchyl nieba daj jej wszystko czego trzeba by nie widziała końca dałeś raj po to by go spalić a … More koniec słońca

***każdy z nich

Podczas długiego, (przymusowego) spaceru wena też nachodzi, trzeba się zatrzymać na środku chodnika i szybko wklepać w telefon, żeby nie uciekło. Enjoy. 🙂 każdy z nich coś mi dał, beztroskę czy koło zębate każdy z nich jeden dał noc drugi koszulę w kratę każdy z nich i dali mi siebie po trochu mocy i życia … More ***każdy z nich

na ratunek

EK się znów przeprowadziła, blablabla nieważne bzdury i szczegóły wielkości i aranżacji mieszkania, najważniejsze, że dobra energia jest, bo i wena jest! Efekty poniżej 🌠   przyznam Ci, że się zgubiłam przyznam, poszłam tamtą ścieżką choć dawałeś mi wskazówki wiesz jak ze mną bywa ciężko     muszę zwiedzić ciemny tunel muszę chwilę nie czuć … More na ratunek

chcesz?

Wena jest niesamowita, przychodzi najczęściej, gdy się jej nie spodziewasz. Jak wkładasz skarpetki do torby, składasz deskę do prasowania. Oto co powstało, dzięki skarpetkom i desce. ✨   Który raz to w moim życiu znów walizek mi brakuje? Znam już każdą tu dzielnicę, prócz zmęczenia nic nie czuję. Gdy przemierzam samochodem siódme, ósme skrzyżowanie zapłakana … More chcesz?

przemarznięta

znów Ty jesteś mi ramieniem, znów mi ciszą, słodką chwilą choć minęło lat już z sześć wciąż zachwycam się Twą miną, Twoim śmiechem, gdy mi mówisz coś z ironią i przekornie chciałabym wyszeptać w ucho lecz mi idzie tak opornie nie potrafię ubrać w słowa jak działają Twoje oczy za odcieniem ich głębokim mogę prosto w … More przemarznięta

przedwojennie

Przepraszam, za długą przerwę. Wracam, już teraz bez przerw. Enjoy. Widzę nas pod wielkim drzewem, pod jedynym na polanie, świeci słońce,choć jest mrocznie ludzie mamroczą testament. My chcieliśmy, nadal chcemy, tylko siebie, domu, dzieci. Czy wypada nam się poddać, skoro ono nadal świeci? Pleciesz z trawy mi pierścionek, ja dla ciebie mam gotowy, komu przed … More przedwojennie